Home Góry Korona Gór Polski z dzieckiem – Śnieżnik z Międzygórza jesiennie

Korona Gór Polski z dzieckiem – Śnieżnik z Międzygórza jesiennie

Autor Kamila Budrewicz
korona gór polski z dzieckiem Śnieżnik

Poprzednio na Śnieżniku (1425 m n.p.m.) byliśmy tak  dawno temu, że zupełnie nam się w pamięci wypłaszczył ;). Tymczasem podczas naszej ostatniej wizyty, która była jednocześnie kolejną „zdobyczą” do Korony Gór Polski – okazało się, że:

# na Śnieżniku nie zawsze leży śnieg ;),
# chwilę się tam idzie, więc plan dwóch szczytów dziennie szybko został zweryfikowany,
# na górze p***… tzn. wieje jak w kieleckim (ludzie mówią, że tylko czasami podmuchuje!).

Tyle „faktów”. Czas zasznurować obuwie i chwycić kijaszki w dłoń!

.

KGP z dzieckiem Śnieżnik

.

Czerwonym szlakiem z Międzygórza

.

Przyglądaliśmy się różnym wariantom dojścia na szczyt  Finalnie decydujemy się na czerwony szlak z Międzygórza, przez Halę pod Śnieżnikiem.

 

Startujemy z darmowego parkingu w Międzygórzu (jego lokalizację odnajdziecie na załączonej mapie). Kilka wcześniejszych jest płatnych, poza tym z tego w zasadzie od razu wychodzi szlak.

parking szlak na śnieżnik

 

Trasa na początku wygląda dosyć niepozornie. Ot zwykła szutrowa droga, bez skomplikowanych, stromych podejść. Maszerujemy przez urokliwy las, mijając liczne budki lęgowe dla sów i pokaźnych rozmiarów paśnik. Drzewa miejscami wyglądają dosłownie jak posadzone od linijki…

 

czerwony szlak na snieznikczerwony szlak na śnieżnik czerwony szlak na śnieżnikczerwony SZLAK na Śnieżnikczerwony SZLAK na Śnieżnik czerwony szlak na śnieżnikczerwony SZLAK na Śnieżnikczerwony SZLAK na Śnieżnik

 

Po pokonaniu pierwszego wyraźnego zakrętu, robi się nieco bardziej „pod górkę”, ale wyraźnych stromizn nadal nie czujemy. Zastanawiamy się kiedy przewyższenie (z mapy jakieś 720 m) da bardziej w kość.

 

czerwony SZLAK na Śnieżnik

 

Na wszelki wypadek, po pierwszych 2 km marszu, zarządzamy krótką przerwę na herbatkę i podładowanie akumulatorów. Niezawodna ciepła herbata z cytryną, kanapki i mała „bomba cukrowa” dodają zdecydowanie sił. Od tego miejsca górska „autostrada” zmienia nieco swój charakter, a trasa miejscami trochę się ciągnie.  Zerkamy na zegarek i zaczynamy się trochę stresować, czy na pewno zdążymy dotrzeć na szczyt przed zachodem słońca (wyruszyliśmy około godziny 15,  a czas wejścia z dzieckiem to jakieś 3,5 godziny marszu).

 

czerwony SZLAK na Śnieżnik czerwony szlak na śnieżnik Korona Gór Polski z dzieckiem Śnieżnik Korona Gór Polski z dzieckiem Śnieżnik Korona Gór Polski z dzieckiem Śnieżnikczerwony szlak na Śnieżnik czerwony szlak na Śnieżnik czerwony szlak na Śnieżnik

 

O tej porze szlak sprawia wrażenie zupełnie opustoszałego. Z rzadka mijamy ludzi i psiaki – już schodzących na niziny.  Szybko za to dowiadujemy się gdzie skrywała się zapowiadana stromizna ;). Ostatnie 2 km trasy zaczynają nam ją serwować w połączeniu z coraz większymi kamolcami pod podeszwami.

 

KGP z dzieckiem szlak na Śnieżnik z Międzygórza KGP z dzieckiem szlak na Śnieżnik z Międzygórza

 

Po kilku leśnych zawijańcach, z drzewiastej gęstwiny wyłania się kawał łysego stoku, dosyć ostre (na szczęście krótkie)  podejście i…. spory budynek schroniska! Uradowana Kaja oczami wyobraźni widzi już gorącą czekoladę, pierogi i 2 godziny „resta”, a my… spoglądamy na zegarki. W tą stronę niestety nie ma mowy o dłuższym odpoczynku, bo na szczycie zastanie nas totalna ciemnica. Przed nami ostatnie 30 minut marszu…

 

KGP z dzieckiem szlak na Śnieżnik z Międzygórza KGP z dzieckiem szlak na Śnieżnik z Międzygórza

 

Im dalej w las – tym bardziej wietrznie! Im dalej poza las – tym moc wiatru rośnie, wręcz wykładniczo. Taki śnieżnikowy klimat :). O ile na Śnieżce nie raz walczyliśmy z potężnymi mocami przyrody, to też niejednokrotnie mogliśmy się nacieszyć całkowicie bezwietrzną i słoneczną aurą. Na Śnieżniku – wiatr urywający wszystko co wystaję ponad poziom gruntu można w zasadzie uznać za standard.

 

Korona Gór Polski z dzieckiem Śnieżnik

 

Przed nami ostatnie podejście…

 

Śnieżnik z dzieckiem Korona gór Polski Śnieżnik z dzieckiem Korona gór Polski Śnieżnik z dzieckiem Korona gór Polski

 

Powiedzenia mówią „Nie patrz za siebie!”. W tym jednak wypadku – zdecydowanie warto ;).

 

Śnieżnik z dzieckiem Korona gór Polski Śnieżnik z dzieckiem Korona gór Polski Śnieżnik z dzieckiem Korona gór Polski

 

Kaja z niepokojem spogląda na tatę, który szybko zbliża się do złowieszczo wyglądającej chmury. Kawał obłoku nie może powstrzymać niestrudzonego małego zdobywcy Korony Gór Polski!  Parę minut później piątka na szczycie przybita (pieczątka także). :). Kilka pamiątkowych zdjęć (w tym te do książeczki) i ruszamy dalej.

 

Śnieżnik z dzieckiem Korona gór PolskiKorona Gór Polski Śnieżnik szczyt

 

Słońce powoli znika za horyzontem. My tymczasem, nieco szybciej – w stronę dolinek. Jest pięknie, ale jeszcze kawał drogi przed nami. Chętnie też pożegnamy się z wiatrem, któremu ewidentnie nie w smak obecność „intruzów” na swoim terenie ;).

 

zachód słońća na Śnieżniku zachód słońća na Śnieżniku zachód słońća na Śnieżniku zachód słońća na Śnieżniku

 

Ostatnie promienie zachodzącego słońca przywracają uśmiechy na twarzach w drodze powrotnej :). Taki niby niepozorny szczyt, a jednak trochę nas zmęczył.

 

zahcód słońca pod śnieżnikiemzachód słońca zejście ze ŚnieżnikaŚnieżnik

 

Postanawiamy na chwilę zatrzymać się w schronisku. Tego dnia ewidentnie jesteśmy w nim ostatnimi gośćmi. W obiegu jest już mop, a światła w większości przygaszone. Na szczęście udaje się załapać na ciepłą kwaśnicę. Zdecydowanie robi robotę i naprawia termikę ciała ;).

 

zachód słońca zejście ze Śnieżnika

 

Musimy przyznać, że droga powrotna wyjątkowo nam się ciągnie. Mniej więcej w połowie mijamy kilkuosobową ekipę „śmiałków”, którzy najwidoczniej mają ochotę zmierzyć się kolejnego dnia ze wschodem słońca. Trzymamy kciuki, bo w tym wypadku słabo wyobrażamy sobie oczekiwanie na świt w towarzystwie brutalnych podmuchów wiatru.

Na parkingu meldujemy się już po zmroku. Na szczęście mamy czołówki i biały samochód, dzięki czemu ogólne odnalezienie się u podnóży góry nie sprawia większego problemu ;). Możemy teraz bezpiecznie wyruszyć w drogę powrotną do Wrocławia. Nadzieja, że na A4 nie będziemy jak zwykle, mijać kilkunastu wypadków – jest z nami!

 

śnieżnik powrót nocą

 

Zdecydowanie zachęcamy do wędrówek na Śnieżnik o każdej porze roku. Pamiętajcie jednak poradę babci – nie zapomnijcie o czapce i rękawiczkach (nawet w lecie) ;).

 

# Trasa z dzieckiem zajęła nam ponad 5 godzin w obie strony (z czego 3,5 godziny wejście, bez wielkiego pośpiechu).

Jesienią i zimą, jeśli chcecie wrócić przed zmrokiem – wystartujcie odpowiednio wcześnie. Tak czy inaczej, zawsze polecamy mieć ze sobą czołówkę.

# Jeśli macie w planie wycieczkę z mniejszymi dziećmi – rozważcie wariant wjazdu wyciągiem i wędrówkę od strony Czarnej Góry.

Może Ci się także spodobać

Zostaw komentarz