Home Na luzie Biwakowanie w czasie pandemii? Pod gwiazdami lub LEDami! Poradnik praktyczny

Biwakowanie w czasie pandemii? Pod gwiazdami lub LEDami! Poradnik praktyczny

Autor Kamila Budrewicz
domowy biwak

Tym razem mniej serio. Tyle złego się dzieje ostatnio, że dobry humor wart więcej niż płyn do dezynfekcji (czy papier toaletowy). Z tej okazji, jako przeciętnie zaprawieni w boju biwakowicze, postanowiliśmy pomóc Wam „zaszaleć” w tych trudnych czasach. Grilla i opalanie na balkonie macie już bankowo opanowane. Pójdziemy więc o krok dalej. Zorganizujemy profesjonalny biwak w kwarantannie!

Nie ważne czy mieszkasz w willi pod Warszawą, niewielkim domku czy kawalerce. Wystarczy, że Twoja niepokorna dusza szuka wolności. Choćby takiej, na miarę obecnych możliwości.

.

Masz ogródek? Masz cały świat!

czyli biwak pod chmurką, z adrenaliną* (dla tych, którzy pod namiotem jeszcze nie spali)

.

biwak w ogrodzie

.

#1 Skompletuj niezbędny ekwipunek

Spanie w ogrodzie to nie bezpieczna nocka w sypialni! Jeśli w liceum czytałeś powieści Kinga –  prawdopodobnie wiesz, że wydarzyć może się prawie wszystko (serak na głowę Ci się raczej nie zwali 😉 ). Musisz być gotowy na nagły atak zimy (w marcu jak w garncu, ale w maju niekoniecznie jak w raju!). Może zerwać się wiatr, z wysokiego drzewa zeskoczy kot, a zaniepokojony sąsiad zechce sprawdzić co za banda hipisów rozbiła obozowisko na trawniku!

.

biwak w ogródku

.

Czego potrzebujesz, aby po kolacji doczekać śniadania? ^^

  • Przede wszystkim namiotu. Skoro wybierasz się  na biwak z prawdziwego zdarzenia – to będzie podstawowy element Twojego wyposażenia. Przy dobrej pogodzie (braku śniegu, mrozów, wichury) – powinno nadać się wszystko, co kształtem takowy przypomina. Spaliśmy prawie miesiąc w najtańszym namiocie z Decathlonu (takim), w temperaturach od -2 do ponad 40 – i przeżyliśmy. Być może kupiłeś kiedyś jakiś na promce w markecie, albo szwagier zostawił w Twoim garażu i zapomniał odebrać – prawdopodobnie będzie ok. Jeśli to ma być początkiem wielkich przygód, gdzieś na końcu świata – zainwestuj w coś dostosowanego do przyszłych planów. Obecnie używamy namiotu MSR Hubba Hubba NX – jednego z najpopularniejszych namiotów trekkingowych. Jest ultralekki, pakuje się do niewielkiego zawiniątka i idealnie nadaje się na wyprawy piesze czy rowerowe. Minusem może być cena, bo kosztuje ponad 2 tys. PLN. Długo szukaliśmy konkurencyjnego rozwiązania (przed wyprawą do Patagonii) i na nic sensowniejszego nie trafiliśmy.

.

//Patagonia vs nasz ogródek.

 

laguna esmeraldabiwak w ogródku

.

  • Materaca/ maty/ (opcjonalnie) podwójnej kołdry – czyli namiotowego wyrka. Jeśli w nocy będzie ciepło, a podłoże nagrzane po kilku dniach – dasz radę nawet na kocu. Na późniejsze trekkingi z kolei – sprawdzi się mata składana w harmonijkę (tańsza i lżejsza opcja – niecałe 200 PLN) lub nadmuchiwana (porządniejsza i lekka niestety coś kosztuje – ok 600 PLN Therm-a-rest). W domu mamy gruby, składany materac – o długości 200cm. Służy do asekuracji przy niewielkiej ściance wspinaczkowej i jako dodatkowe miejsce noclegowe przy większej ilości gości. Na takim materacu nocka w namiocie wygrywa z hotelami kilku gwiazdkowym

.

biwak w ogrodzie

.

  • Latarki/ czołówki/ lampki biwakowej/ telefonu – czegoś, co po włączeniu światła uzmysłowi Ci, że cień drzewa to nie człowiek z siekierą. Pozwoli też po ciemku znaleźć wyjście z namiotu, jeśli będziesz musiał szybko dotrzeć do łazienki ;). Jeśli chodzi o czołówki – od dłuższego czasu jesteśmy wierni Petzlowi. Jako lampka użytkowa do namiotu i na campach – świetnie z kolei nam się sprawdza bardzo mocna lampka LED’owa firmy CAT.

.

lampka campingowa CAT

.

  • Śpiwora, ciepłej kołdry, koca z wielbłądziej wełny kupionego na domowej prezentacji itd. – czegoś do przykrycia, dzięki czemu nie zmarzniesz. Dodatkowe ciepło, w postaci drugiego biwakowicza, będzie także nieocenione ;). Do poważniejszych wyzwań polecamy śpiwory puchowe (używamy z firm: Aura i Cumulus). Kupując śpiwór sprawdzajcie do jakich temperatur został przeznaczony (na temp. KOMFORT, nie EXTREME)  względem tych, w jakich planujesz go używać.

.

śpiwór puchowy dla dzieci cumulus

.

  • Silver tape’a. Dlaczego? Bo silver tape zawsze się może przydać!

.

silver tape

.

  • Poduszki, zwiniętego polara, miękkiego przedramienia, na którym ułożysz zmęczoną misternymi przygotowaniami głowę!

.

poduszka w namiocie

.

  • Ulubionego pluszaka! Bez niego wszystko będzie straszne i nie zaśniesz. Zamiennie – serialu na Netflixie.
  • Książki. Byle nie za strasznej. Najlepiej żeby rozbudzała leśne marzenia.

.

cabon porn book

.

  • Kuchenki gazowej, grilla + prowiantu do upichcenia lub pudełka z kanapkami, termosu z ciepłą herbatą – jeśli planujesz urządzić campingową kolację! Nasz kompaktowy, składany palnik kupiliśmy w Argentynie. Pasujące do niego butle z gazem bez problemu kupowaliśmy na całym świecie (najczęściej firmy Coleman). Mamy kilka termosów. W góry zabieramy najczęściej lekki 0,5L Thermos (z rewelacyjnym systemem nalewania napojów – z przyciskiem) i nieco większy, litrowy Warhead – świetnie trzyma temperaturę napojów.

.

kuchenka coleman

.

2# Przekonaj do biwaku przynajmniej jednego domownika (jeśli sam na sam z „odgłosami nocy” niebezpiecznie podnosi Twój puls).

Nie każdy ma w sobie tyle odwagi, żeby zmierzyć się z tym, co czyha na niesforną wyobraźnię w outdoorowej samotności. To zrozumiałe. Urodzeni w latach 80’tych mogą swobodnie zrzucić to na „Laleczkę Chucky”. Ci bez zmarszczek – na Netflixa ;). Dobrze mieć kogo chwycić za dłoń, kiedy sowa zrobi „puchu – puchu”.

Jeśli jesteś kobietą i Twój partner Ci odmówi – powinny wystarczyć oczy kota ze „Shreka”. Faceci będą mieć ciut gorzej – zwłaszcza, jeśli pytanie padnie w niefortunnym momencie (malowanie paznokci? koniec promocji na Zalando? ^^). No chyba, że masz w domu tak zwaną „fajną babkę” (wtedy nie musisz pytać – ona już dodmuchuje matę samopompującą 😉 ).

No dobra – koniec żartów! Czas na prawdziwą przygodę… ekhem…

.

biwak w kwarantannie

.

3# Spakowany na wyprawę życia? Sprawdź prognozę pogody!

 

Zbocza Mont Blanc czy przydomowy ogród –  warunki atmosferyczne wszędzie ważne!  Zaplanuj swoją namiotową przygodę najlepiej wtedy, kiedy pogoda w Google i telefonie będą jednogłośnie wskazywać „okienko pogodowe” ;).  Głupio byłoby w nocy wracać w pośpiechu do chaty lub co gorsza w ulewie zwijać na szybko manatki. Przygoda przygodą, ale lepszy warun z amerykańskich komedii romantycznych niż filmów katastroficznych. No chyba, że wyraźnie zmęczyłeś się towarzyszem(ką) swojej kwarantanny ;).

.

biwak w ogrodzienamiot w opgrodziew namiocie

.

Zostań bohaterem we własnym domu

…i rozbij dzieciakom (sobie?) namiot w pokoju.

No dobra. Nie każdy ma ten luksus (i przyjemność jazdy na kosiarce w jednym) posiadania kawałka ogródka. Nie z takimi problemami radzili sobie wielcy eksploratorzy! Wanda Rutkiewicz, przygotowując się do warunków panujących w górach, spała regularnie na zimnym strychu! Można? 😉

1# Profesjonalny namiot w domu? A gdzie ja wbiję śledzie?

Spokojnie. Na tej wyprawie żadna panela nie ucierpi. Większość popularnych namiotów to konstrukcje samonośne i, za przeproszeniem, same stoją^^. Na zewnątrz zaleca się wykorzystanie śledzi – chociażby ze względu na wiatr. Poza tym – rozłożony namiot daje się przemieszczać. Mistrzem tej kategorii są namioty „samorozkładające” się z Decathlonu (ze składaniem już tak różowo nie jest, jeśli nie ma się opanowanej namiotowej techniki ninja). Wyciągasz to z okrągłego pokrowca i pach… masz namiot!

.

//Nasz stary namiot z Quechua – rozbity na dachu budynku w Maroko vs MSR w pokoju Kai (rozbity bez tropika, pod górskimi szczytami 🙂 ).

.

namiot quechua

.

Lampki LED zamiast gwiazd ;).

.

Niestety nie z każdym namiotem rzeczywiście to przejdzie. Pamiętam nasz, ciężki jak wagon, z lat 90tych. Żeby to to sięgnęło pionów – min. dwie osoby musiało naprężać linki z obu stron, kotwiczyć wielkie bolce w ziemi i mieć nadzieję, że coś nie wystrzeli prosto w nos. Wentylacja też była w nim co najmniej teoretyczna ;).

.

biwak w kwarantannie

...

W powyższej sytuacji jest ratunek. Patrz pkt. 2.

.

2# Podstawówka w pigułce, czyli namiot z koca po latach.

Kiedy z siostrą byłyśmy małe – niejedną noc spędziłyśmy  w domowej roboty namiocie. Jedną zapamiętałyśmy najbardziej. Koce spięłyśmy na trzepaku – klipsami do bielizny. Rozłożyłyśmy konstrukcję na dwie strony świata i zabezpieczyłyśmy cegłówkami. Oba wejścia osłaniały prześcieradła. Na podłożu wylądował kolejny koc, a na niego dwie kołdry, nasze poduchy i kolejna kołdra ;). W dwóch słowach – pełna profeska! Zabrałyśmy ze sobą stalową latarkę, która świeciła na słowo honoru.

Kiedy zaczęło się ściemniać, pożegnałyśmy rodziców i udałyśmy się do naszego obozowiska. Na początku było nawet fajnie. Opowiadałyśmy sobie różne historie przy latarce, z każdą kolejną – coraz głębiej zaszywając się pod kołdrą. W pewnym momencie stwierdziłyśmy, że wypadałoby trochę pospać. Wierciłyśmy się jednak, na naszym improwizowanym materacu, to w jedną, to w drugą stronę. Robiło się coraz chłodniej, a wiatr ewidentnie ignorował naszą izolację z prześcieradeł.  Pewnym momencie usłyszałyśmy jak ktoś zbliża się do naszego namiotu. Zaczęłyśmy piszczeć ze strachu i po chwili ewidentnie zaczął się oddalać. Do dziś nie rozwikłałyśmy zagadki – kim był nasz nocny potwór. Tak czy inaczej – nie byłyśmy już w stanie ani zmrużyć oka, ani wyjść z namiotu. Kiedy nastał świt – nieprzytomne wróciłyśmy do domu i zasnęłyśmy w ułamku sekundy ;). Taka przygoda!

.

domowy namiot z koca

.

W domowych warunkach (raczej) nie ryzykujesz spotkania z obcym nieznajomym. Twoje dzieci mogą się co najwyżej w nocy naciąć na pomysłowego rodzica^^.

Żeby stworzyć klimat wprost z leśnej polany będziesz potrzebować:

– dwóch krzeseł (lub statywów 😉 ),

– kija od mopa lub teleskopowej myjki do okien, belki poprzecznej od karnisza itp.,

– dwóch koców, długiej narzuty na łóżko lub prześcieradeł,

– dmuchanego lub piankowego materaca (polecamy składane „dla gości”),

– poduchy, kołdry i pluszaka,

– czołówki lub innej lampki na baterie,

– tarczy chroniącej przed nocnymi potworami!

.

drewniana tarcza rycerska

 

3# …a po dniu zdalnej pracy – czas na relaks w hamaku!

.

Kto twierdzi, że w domu nie można mieć hamaku – ten… nigdy w domu nie wieszał hamaku ;). Wybaczcie mądrości kwarantannowe^^. Polecamy hamaki trekkingowe (nasz kupiliśmy w Decathlonie, ale w sklepach górskich i na Allegro jest w czym przebierać). Możecie go rozwiesić wszędzie tam, gdzie jest do czego przywiązać linki (np. na werandzie albo blokowym balkonie!).

.

hamak z decathlonu hamak z decathlonu

.

4# Noc w domowym namiocie – ciemno, dziko i… do klopa niedaleko.

.

Ok. Namiot rozbity, kolacja zjedzona… – co dalej? Noc w namiocie, rozbitym w domowym zaciszu, ma jedną zarąbistą zaletę. Kiedy Cię w nocy przyciśnie – nie musisz szukać w pośpiechu butów i kluczy, nie wiadomo gdzie wciśniętych i zapylać do domu! Bez butów sobie jeszcze jakoś poradzisz ;).

W domu – bezpłatna toaleta w zasięgu. Zawsze jest papier (nawet w kwarantannie, mimo statusu produktu luksusowego!). Jest pachnące mydełko, ręcznik. Dzieci pewnie tego nie zauważą i będą spać jak zabite do rana (serio – Kaja przez kilka dni była nie do dobudzenia w swoim namiocie!). W przeciwieństwie do klasycznych campingów – nie będziesz musiał wyskakiwać z dwuzłotówki, kiedy potrzeba będzie warta znacznie więcej. Co najwyżej – rzucisz kilkoma rzęsistymi „kurczakami”, kiedy przejdziesz w ciemności po klockach LEGO. Bosą stopą.

.

biwak w domunamiot w domu

.

Pozostaje nam życzyć dobrej nocy!

.

biwak w domu

.

Kolejny biwak – w Dolomitach!

teraz zbieramy siły, ale wiemy, że już wkrótce…

.

Internety naprawdę zaskoczyły ludzką kreatywnością.  W ciągu kilku tygodni okazało się, że M3 pomieści alpejskie ściany, stoki narciarskie, trasy biegowe, a poduszka może zamienić się w sukienkę z wybiegów. Nasza wariacja na temat biwakowania w dziczy wyglądała więc jak wyżej. Niedługo (tego się trzymajmy) – zapakujemy te nasze ciężary i ruszymy w teren. Póki co – na ratunek przychodzi wino albo (i)  dzikie pomysły! Jesteśmy piekielnie ciekawi mrożących krew w żyłach historii z innych domowych biwaków. Czy jakiś pluszak zamienił się w groźnego niedźwiedzia? A może nad ranem wparowała do namiotu przerażająca postać w czarnej maseczce z Loreal? Pisz koniecznie!

.

dolomity nocleg

.

… i pamiętaj – powaga powoduje wrzody i kija w… dalekich zakamarkach przewodu pokarmowego ;). Dlatego nigdy nie zapominaj o pielęgnowaniu w sobie dziecięcej radości! +10 dla Ciebie, jeśli sąsiad będzie się  przy okazji pukał w głowę – co Ty wyprawiasz ^^.

Może Ci się także spodobać

4 komentarze

Miłosz 4 maja 2020 at 13:52

Jak dla mnie, to trochę jeszcze za zimno na biwak, ale już niedługo i ja prześpię się pod gołym niebem 🙂

Reply
Kamila Budrewicz 4 maja 2020 at 19:19

Teraz bez ciepłego śpiwora puchowego rzeczywiście blado i lepiej poczekać na przyjemniejsze termicznie noce ;). Tak czy inaczej, jak jest okazja – trzeba korzystać! Udanego biwakowania ;).

Reply

Zostaw komentarz