PIEKŁO ZAMARZŁO
Jednego dnia zimno było, drugiego zimniej, a potem jeszcze zimniej. Później przybiegły upały – całe 0 stopni i nawet auto się udawało odpalić bez solówki na zapłonie. Ale stało się nieuniknione i na nic…
Blog podróżniczy – rodzinne podróże, góry, wspinaczka
Archiwum
Jednego dnia zimno było, drugiego zimniej, a potem jeszcze zimniej. Później przybiegły upały – całe 0 stopni i nawet auto się udawało odpalić bez solówki na zapłonie. Ale stało się nieuniknione i na nic…